Co może jeść dziecko? Metoda BLW w dużym skrócie.

Aurelio


Co może jeść dziecko? Metoda BLW w dużym skrócie.

Aurelio

Metoda BLW – przejściowa moda czy wartościowy standard żywienia? Co może jeść dziecko? Jak rozszerzyć dietę dziecka? Jak długo karmić piersią?

Po publikacji mojej książki „Odżywianie holistyczne”, otrzymałem wiele pytań od mam zainteresowanych rozdziałem, w którym opisuję budowanie nawyków smakowych, czy też  żywieniowych u dzieci. Cieszę się z tych pytań, bo faktycznie temat w książce został jedynie zasygnalizowany i wymaga poważniejszego opracowania. Spróbuję zebrać w tym artykule najistotniejsze zasady dotyczące nowoczesnego żywienia niemowląt, ze szczególnym uwzględnieniem ostatnio modnej metody żywieniowej BLW (baby-led weaning). Metoda BLW (w wolnym tłumaczeniu: Bobas Lubi Wybór) zakłada, że małe dziecko powinno samodzielnie decydować o tym, co chce jeść, a rodzic ma zapewnić jak największy możliwy wybór produktów.

Od narodzin do 6 miesiąca życia, jedynym pokarmem dziecka powinno być mleko mamy lub specjalne do tego celu przygotowane preparaty (mieszanki) dla niemowląt. Dziecko karmimy „na żądanie”, a bez wyraźnych zaleceń lekarza nie ma konieczności pojenia dziecka dodatkowo wodą. Niemowlę gasi pragnienie także mlekiem matki.

Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na dyskomfort czy nawet brak, na który narażone są niemowlęta karmione sztucznie: mleko mamy ma pewną bardzo istotną cechę, która już od narodzin wpływa na kształtowanie nawyków smakowych dziecka. Naturalny pokarm kobiecy nie ma powtarzalnego smaku – mleko mamy asymiluje smaki potraw, które ona sama zjada, a dzięki temu dziecko przyzwyczaja się do tego, że jego pożywienie może mieć różne smaki. Bardziej spostrzegawcze mamy mogą zauważyć, że jeśli przydarzy im się zjeść danie np. mocno czosnkowe, dziecko podczas karmienia krzywi się, pluje lub po prostu nie chce jeść. Jedyną radą jest wtedy odciągnąć mleko ręcznie i nakarmić dziecko kolejną porcją. Sztuczne odżywki natomiast mają smak całkowicie powtarzalny, który ustawia nawyki smakowe dziecka na jeden konkretny produkt. To powoduje, że w późniejszym czasie dzieci karmione sztucznie mają większy problem z zaakceptowaniem nowych smaków. Analogicznie można wykazać różnicę pod względem konsystencji mleka naturalnego (konsystencja zmienia się w zależności od pory dnia, temperatury, aktywności) i przygotowywanych odżywek dla niemowląt (konsystencja zawsze jest taka sama).

Podawanie mleka krowiego (i innych zwierząt) jest całkowicie zabronione! Mleko krowie, jak napisałem w książce, dobre jest dla cieląt. Wyjaśniając wspomnę chociażby o niebezpiecznym poziomie sodu w mlekach zwierzęcych, który dla nerek niemowlaka jest bardzo poważnym przeciążeniem, co może prowadzić do poważnych powikłań i nawet do śmierci. Mleko zwierzęce jest znacznie uboższe o witaminy E, A i C. Ponadto, chociaż mleko kobiece zawiera dwa razy mniej białka niż mleko zwierzęce, to białko mleka kobiecego jest o wiele łatwiej przyswajalne przez układ pokarmowy niemowlęcia.

W 6 miesiącu życia, dziecko jest gotowe do przyjęcia pierwszych urozmaiceń w pożywieniu.

Najczęstszym błędem popełnianym przy serwowaniu  dziecku nowych dań jest dosalanie, dosładzanie i doprawianie – często mama  smakuje produkt i stwierdza, że jest niesmaczny i go dosładza lub dosala, a to poważny błąd. Badania pediatryczne potwierdzają, że u dzieci narażonych na większe dawki soli, wzrasta ciśnienie tętnicze, a ta tendencja może się stabilizować i utrzymywać ciśnienie na  podwyższonym poziomie w późniejszym wieku.

Nowe produkty podajemy początkowo w najmniejszych ilościach i pojedynczo w (nawet tygodniowych) odstępach czasowych. Jednocześnie obserwujemy reakcje dziecka na nowe pożywienie. Niepokoić powinna nas wysypka, rumieńce, kolki, zwiększona płaczliwość, zmieniona konsystencja lub kolor kału, krew w kale. Obecność krwi w kale może świadczyć o poważnej nietolerancji pokarmowej.

Jako pierwsze nowe pożywienie podajemy musy owocowe (jabłko, śliwka, gruszka, banan, maliny), musy warzywne (marchewka, ziemniak), soki i kompoty owocowe, herbatki (koperkowa, rumiankowa, anyżowa), kaszka kukurydziana lub ryżowa (na wodzie), chrupki kukurydziane, wywary warzywne. W późniejszym okresie dodajemy do diety: kolejne owoce i warzywa, wywary mięsne oraz małe ilości mięsa (np. rozdrobnionego w zupkach). Szczególnie ostrożnie wprowadzamy owoce cytrusowe i truskawki, które mogą uczulać.

Półroczne dziecko wchodzi w tzw. okres właściwego formowania żywieniowego, którego celem jest nauczenie dziecka prawidłowego odżywiania.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że to okres, w którym rodzic określa, co dziecko będzie jadło, a dziecko uczy się określać ilość swojego posiłku, czyli mama ustala menu, a dziecko zjada tyle na ile ma ochotę. To bardzo ważna uwaga ponieważ część mam w tym okresie wprowadza niewłaściwie rozumiany model BLW, co może prowadzić do niedożywienia, alergii lub innych powikłań zdrowotnych dziecka. W tym czasie, w sposób przemyślany prezentujemy dziecku smaki naturalnych składników pożywienia starając się ich nie mieszać, aby móc skutecznie obserwować, czy jakiś produkt nie uczula dziecka. Dziecko uczy się  przyjmowania węglowodanów, z których czerpie energię, tu starajmy się pieczywo zastępować kaszami i makaronami bezglutenowymi, starannie kontrolując ich ilość (aby była wystarczająca).  Kolejnym składnikiem menu powinny być białka, których ilość także ograniczamy, jeśli źródłem białka jest mięso.  Pamiętajmy, że nie każdy posiłek musi być mięsny – zapotrzebowanie na białko może być w zupełności zaspokojone jednym posiłkiem mięsnym dziennie.

Najważniejsze i chyba najtrudniejsze w realizacji, to przyzwyczajenie dziecka do jedzenia warzyw i ich przetworów. Warzywa, to ten składnik menu, w stosunku do którego nie ma żadnych ograniczeń ilościowych – po prostu im dziecko zje więcej warzyw, tym lepiej. Pamiętać jednak należy, że przetwory z warzyw miewają sztucznie korygowane smaki, co może powodować, że dziecko zaakceptuje smak przetworu, a odrzucać będzie smak konkretnego warzywa. Aby tego uniknąć podawajmy dzieciom warzywa przetworzone w prostych procesach i w jak najprostszych formach.

Jajka w diecie stanowią niezwykle ważną część, dlatego ważne jest aby wprowadzić je we właściwym momencie i zapewnić ich optymalną ilość w jadłospisie. Jajka, ze względu na ogromne walory odżywcze zaliczamy do tzw. superfoods. Zaczynamy od dodania do diety dziecka w wieku 7 miesięcy połowy żółtka co drugi dzień (np.: w zupie). Następnie ilość żółtka zwiększamy w 10 miesiącu życia: połowę żółtka jaja gotowanego na twardo można podawać codziennie do obiadu. Po kolejnym miesiącu, możemy podawać całe jajko 3-4 razy w tygodniu. Możemy też podać jajko w formie jajecznicy gotowanej na parze. Obserwujemy, czy nie pojawia się nietolerancja białka jaja kurzego! Roczne dziecko powinno jeść jajko 4-5 razy w tygodniu. Jako najzdrowsze polecam jajka przepiórcze (cztery jaja przepiórcze zamiast jednego kurzego) i jajka kurki zielononóżki z wolnego wybiegu.

Do pierwszego roku życia nie podajemy dziecku glutenu! Gluten do diety dziecka wprowadzamy bardzo ostrożnie, najwcześniej w trzynastym miesiącu życia.

Produkty bezglutenowe to m.in.: kukurydza, kaszka kukurydziana, kasza gryczana i jaglana, ryż, makarony kukurydziane i ryżowe, tapioka, ziarna amarantusa, płatki owsiane oznaczone jako „gluten free„.
Produkty zawierające gluten: mąka pszenna i żytnia, produkty zawierające mąkę pszenną lub żytnią (pieczywo, makarony, ciastka, chrupki śniadaniowe), kasza manna, kasza jęczmienna i pęczak, płatki owsiane (one same nie zawierają glutenu, ale najczęściej są nim zanieczyszczone w drodze produkcji).

Okres właściwego formowania smaku  kończy się w wieku około 1,5 – 2 lat. Po  okresie formowania smaków  i budowania nawyków żywieniowych wydaje się rozsądnym stosowanie modelu BLW. Zaznaczyć trzeba, że nadal jest to nowość i nie ma konkretnych badań jednoznacznie określających właściwości tego modelu. Rozszerzanie diety dziecka o podawanie pokarmów stałych, w postaci umożliwiającej złapanie rączką zdaje się być całkowicie zasadne i korzystne.  Jest to metoda, która pozwala dziecku na poznanie faktury danego składnika pokarmowego, co kucharze zwykli nazywać naturalna teksturą. Dziecko smakuje te produkty i dokładnie je poznaje. Przyznam, że ta metoda bardzo mi się podoba, bo pozwala korygować świeżo-wypracowane nawyki smakowo-żywieniowe, w kierunku konkretnych, naturalnych produktów.  Jedną z zasad stosowania tej metody jest wspólne jedzenie z dzieckiem. Pamiętać należy, że potrawy dla dzieci przygotowywane są bez soli i przypraw, zatem jeśli decydujemy się na wspólne jadanie w ramach BLW, to produkty doprawiamy dopiero na naszych własnych talerzach. Ważną cechą tego sposobu żywienia jest także to, że dziecko samo określa ilość zjadanego posiłku. Oczywiście zwracamy uwagę na to, czy dziecko się nie przejada lub czy dany produkt go nie alergizuje. Pamiętajmy też, że warzywa dziecko może jeść bez ograniczeń i nie może się nimi „przejeść”.

Techniki kulinarne dopuszczone do przygotowania potraw dla dziecka: miksowanie, przecieranie, tarkowanie, gotowanie, gotowanie na parze, gotowanie w niskich temperaturach (sous vide), krótkie gotowanie w podwyższonym ciśnieniu, pieczenie.

Na zakończenie kilka istotnych uwag: nie nagradzajmy dziecka słodyczami! Powoduje to psychiczne uzależnienie, które skutkuje tym, że tak nagradzana osoba, w późniejszym życiu, jako dorosły człowiek, sięgać będzie po słodycze w sytuacjach stresowych i będzie to zabójcze „lekarstwo” na stres. Zamiast słodyczy proponujemy dziecku suszone owoce (rodzynki, daktyle, morele, śliwki, chipsy jabłkowe, żurawina, figi, chipsy bananowe) albo, jeśli dziecko nie jest alergikiem, orzechy (sparzone i obrane ze skórek migdały, nerkowce, pistacje).

Dziecko powinno jadać regularnie, o tych samych porach, minimum 4-5 razy dziennie, w warunkach bezpieczeństwa, ciszy i spokoju, bez pośpiechu. Dzieci karmione mieszankami dla niemowląt maja spore zapotrzebowanie na wodę (około 700 ml dziennie). Woda dla dziecka powinna być demineralizowana i sterylna. Na pytanie, jak długo można karmić dziecko piersią, odpowiadam: tak długo, jak zechce ono w taki sposób jeść, ale po 6 miesiącu życia, dieta powinna być urozmaicona tak, jak to opisałem w tym artykule – po 6 miesiącu życia dziecka, można także stopniowo kończyć karmienie piersią (decyzja należy do matki, której komfort jest równie istotny, co zadowolenie dziecka). Laktację pomoże zmniejszyć picie naparów z szałwii.

Temat stresu i żywienia omówiony zostanie w kolejnym poście.