Jakie słodycze kupować?

Aurelio


Jakie słodycze kupować?

Aurelio

“Jakie słodycze kupować?” To pytanie ujmuje mnie swoją szczerością. Słyszę je szczególnie często w okresie świąt.

Pozwolę sobie zadać je nieco inaczej: “Jak kupować słodycze?”. Dzięki temu mogę na nie odpowiedzieć jednym słowem: “Roztropnie”. Oczywiście rozwinę swoją myśl i wyjaśnię, w czym ta roztropność się przejawia.

Emocje i kontrowersje.

Powszechnie znane są dwa propagandowe hasła: “Cukier krzepi” i “Cukier to biała śmierć”. Ja polecam zastanowić się najpierw, czy cukier jest jedynym źródłem słodyczy.

Odrzucam kategorycznie wszystkie syntetyczne słodziki, z aspartamem (E951) na czele. Najczęściej osbecne są one w produktach (także napojach) oznaczonych jako Sugar free lub Zero.  

Polecam dość łatwo dostępne, naturalne substancje słodzące takie jak: stewia, ksylitol, syrop klonowy, syrop z agawy, miód pszczeli.

Popularny cukier spożywczy (sacharoza) to de facto związek chemiczny łączący dwa cukry: fruktozę i glukozę. Sacharoza to skoncentrowana dawka energii, którą szczególnie chętnie wykorzystuje nasz mózg. Jego zapotrzebowanie dzienne, wynosi około pięciu łyżeczek, ale według wskazań WHO, cukier jako źródło energii wykorzystywany jest także podczas ruchu naszych mięśni, gdzie ilość jego nie powinna przekraczać dwunastu łyżeczek. WHO, w kuracjach zdrowotnych ogranicza spożycie cukru do maksymalnie pięciu łyżeczek (25 g) dziennie.

Wybieramy właściwą substancję słodzącą i pilnujemy jej ilości.

Można przyjąć, że jeśli nie przekraczamy powyższych norm, to wszystko jest ok, ale pamiętać trzeba o tym, że cukier jest obecny także w warzywach i owocach. W ważącej 250 g pomarańczy jest 5 g cukru (jedna łyżeczka), w 250 ml coli jest aż 26,5 g cukru (ponad pięć łyżeczek), a w 250 g marchewki znajduje się 13 g cukru.

Do tej pory wszystko jest proste mam taką nadzieję.

Prawdziwy problem: cukier połączony z pszenicą.

Szkodliwość pszenicy to temat na kilka kolejnych artykułów. Słodycze zawierające pszenicę, to m.in.: ciastka, praliny, wafle, niektóre batony, cukierki, rożki do lodów i wiele innych. Trudno jest mi tu wymienić je wszystkie, dlatego polecam po prostu uważnie czytać etykiety.

Napoleoński superfood

Omówię tu produkt o szczególnej wartości i mocy, jakim jest czekolada. To, jak produkuje się bardzo dobrą czekoladę, zobaczyć możecie na tym filmie.

Podstawowym walorem czekolady jest kakao, którego ilość nie powinna być mniejsza niż 70%.

Czekolady z tak wysoką zawartością kakao nazywane są czekoladami gorzkimi lub ciemnymi. Wzorowa czekolada ma tylko dwa składniki: miazgę kakaową i cukier lub inną naturalną substancję słodzącą. Czekolada gorzka to superfood, który zawiera wiele mikro i makroelementów: wapń, magnez, potas, żelazo, cynk i witaminy PP, B1, B2. Nazywana jest nawet antydepresantem. Moja uwaga: w chwilowym i nieznacznym pogorszeniu nastroju możemy sięgnąć po czekoladę, jednak depresja jest chorobą, która wymaga konsultacji z lekarzem specjalistą.

Gorzka czekolada zawiera bardzo dużo przeciwutleniaczy, co działa niezwykle korzystnie na nasz organizm. Najistotniejszy składnik prozdrowotny zawierają ziarna kakaowca. Anandamid (AEA) to psychoaktywna substancja, wywierająca korzystny wpływ na układ krwionośny, pokarmowy, tkankę tłuszczową i układ odpornościowy. Swobodnie przenika z krwi do mózgu, poprawia nastrój, działa uspokajająco.

Kakao wywołuje zwiększone wydzielanie serotoniny, która działa nieco nasennie. Dlatego właśnie tradycyjnie kakao podaje się dzieciom na podwieczorek.

Czekolada zmniejsza apetyt i obniża ekspresję genów odpowiedzialnych za syntezę tłuszczu podnosząc wrażliwość insulinową. Jest dobrym prebiotykiem odżywiającym korzystną florę bakteryjną.

Nie powinniśmy delektować się czekoladą przed zwiększonym wysiłkiem fizycznym i umysłowym. Sportowcy przed startem w nie powinni zażywać czekolady.

Kryształy szczawianu wapnia. Występują one w kakao i mogą przyczyniać się do powstawania kamicy nerkowej.

Kalorie pochodzące z czekolady nie powodują skoków insuliny, co spowalnia starzenie się organizmu.

Uzależnienie od czekolady najczęściej jest uzależnieniem od cukru i można go uniknąć sięgając jedynie po gorzką czekoladę.

Czekoladę gorzką można jeść codziennie w ilości 1-3 kostek, ale zwracajmy uwagę na to, czy nie wywoła ona bólu głowy, zatwardzenia lub wysypki. Kakao może uczulać.

Znanym miłośnikiem czekolady był Napoleon. Kakao było szczególnie cenione w kulturze Azteków i Majów. Cesarz Montezuma upodobał sobie czekoladę z chilli.

Etykiety

Im dłuższa lista składników wyszczególnionych na etykiecie, tym dalej powinniśmy odrzucić od siebie dany produkt. Szczególnie sztuczne słodziki, aromaty (sztuczne i identyczne z naturalnymi), wanilina (syntetyczny zamiennik naturalnego ekstraktu z wanilii) i pszenica powinny cię odstraszać od zakupu. Walorem czekolady jest głównie miazga kakaowa.

Moja rada: lepiej jest od czasu do czasu kupić droższy produkt lepszej jakości i naprawdę smaczny, niż kupować często i dużo produktów marnej jakości i o słabych walorach smakowych. Na szczęście świadomość konsumentów rośnie i coraz więcej producentów oferuje lepszą jakość w przystępnej cenie – wystarczy tylko poszukać, a nawet w popularnych sieciach niedrogich marketów, znajdziemy zdrowe i smaczne produkty.